poniedziałek, 16 grudnia 2013

Czasem lepiej, czasem gorzej

Disy są i zawsze będą, ale za to 1 przebieg na Annówka Cup mieliśmy na czysto! Zajęliśmy 7 miejsce na troszkę ponad 20 psów. Jestem bardzo dumna z Kłodka, ponieważ nie zwiał do żadnego pieska i ogólnie był grzecznym terrierkiem. Nawet zdarzało się, że w klatce momentami siedział cicho.
fot. Alicja Andrukajtis






















Myślałam, że będzie gorzej z jego skupieniem gdyż tydzień przed zawodami znowu rzucił się na niego wilczur sąsiadów. Za pierwszym razem Cody się jeszcze próbował bronić, ale tym razem tylko czekał aż to się skończy, nie wydobył z siebie żadnego dźwięku. Każdy kto zna Kłodę wie, że westikowi nie przystoi się w ogóle nie odgryźć. Zapaliła mi się lampka nad głową, że właśnie po pierwszym ataku tego psa Cody stał się niezbyt miły dla psów. Wcześniej też nie czuł się w ich towarzystwie komfortowo, ale tolerował. Zacznę z białym chodzić w różne miejsca gdzie spotyka się dużo psów, może nawet pojeździmy na jakieś wybiegi, żeby Cody się poogarniał, że nie każdy pies jest stuknięty jak ten sąsiadów.

Jak ktoś chce się pośmiać to zapraszam do obejrzenia naszych przebiegów :))


Ventuś na zawodach również spisał się na medal ♥ Był bardzo grzecznym szczeniaczkiem. Najbardziej jestem dumna z tego, że kiedy było trzeba zostać w klatce, borderek pięknie w niej spał.
























W sumie tak marudziłam na ten śnieg, ale teraz mi go brakuje. Było tak ładnie przez ten 1 dzień, a teraz zero śniegu... Dobrze, że ten 1 dzień wykorzystaliśmy w 100% :)














































Z racji, że już za pare dni święta, mam już w domu przygotowane prezenty dla czterołapów. Pieseczki dostaną karmę, konga wobblera i piłkę chuckit, która raczej będzie Kłody, bo na czekoladę jak urośnie pewnie będzie za mała :) Czekamy na listonosza z jeszcze jednym prezentem, który pewnie okażę się spóźnionym, ale na pewno oba psiury będą z niego zadowolone.


13 komentarzy:

  1. To sie psiska ucieszą z prezentów! ;)
    Gratulujemy! I oby więcej takich sukcesów było :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje :D. Venciakowe zdjęcia cudowne :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Z moim terrierem mam to samo- została zaatakowana przez jamnika i teraz znienawidziła wszystkie jamnikowate... pracuję nad tym, ale jest ciężko. Trzymam kciuki, żeby Cody szybko przekonał się, że nie wszystkie psiaki są takie jak ten waszych sąsiadów ;) Super prezenty! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo braku rewelacyjnych wyników gratuluję udanych zawodów!
    A prezenty psiakom przygotowałaś niezłe :). Na pewno się ucieszą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję bądź co bądź udanego występu! O tak, ja też chcę zimę :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję udanego występu ;)
    My też już mamy prezenty dla pupilków :D
    Betce zamówiłam obroże a Dżinie karma z konkursy przyjdzie i wszyscy będą szczęśliwi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! :) Bardzo dobrze Wam poszło. Powodzenia na wybiegu.
    Ha, ja dopiero zakupy robię :P Ale dużo tego będzie.. Śliczne zdjęcia, fajnie że Vento również dobrze się zachowywał i przy okazji za pewnie zwiedził annówkę (pierwszy raz?)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. O... bardzo fajne prezenciki ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje ;)) Super prezenty ,psiakom na pewno będą się podobać ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Twoje psiaki! ;) Młody jak rośnie :)
    Obserwuję :)
    http://mojprzyjaciel-pies.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Niech Cody szybko wraca do poprzedniego stanu, bardzo współczuję :(. Vento super rośnie! I fajowskie prezenty, odkąd Gi zakumała na czym polega zabawa piłką na sznurku, sama czaję się na tą z chuckit ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcie na smyczce z miną boskie :D:D
    Aż się cieszy człowiek na sercu jak patrzy na kolejny blog, i znowu pamięta się o psich prezentach pod choinkkę :)

    OdpowiedzUsuń