![]() |
fot. Magda Piechota |
![]() |
fot. Magda Piechota |
Właśnie, właśnie! Czekoladowemu bobasowi stuknęło 6 miesięcy! Po dacie byłby to 30 lutego, a że w
kalendarzu taki dzień nie istnieje...miałam problem z dodaniem tej informacji. W każdym bądź razie, czas szybko mija, baardzo szybko, jeszcze trochę i będę musiała dodawać notkę na ukończenie pierwszego roku...
Czeko czeko jak na razie jest taki jak sobie wyobrażałam i nasza praca również tak wygląda, czyli bez zbędnych rzeczy w tym wieku. Nie ma parcia, nadejdzie czas to "to" zrobi.
Długie łapy, radarki...czego chcieć więcej? :D
Głównym zadaniem Pana Łapki jest pokazywanie wszystkim jak bardzo się ich kocha i jakim to nie jest się słodkim szczeniaczkiem!
Obieganie drzewek i boczków, przebieganie przez tunel, bieganie z pieskami, spożywanie świeżej wiosennej trawy, aportowanie - szczeniak chyba nie ma na co narzekać...chociaż myślę, że jednak ma. Twierdzi, że powinien już latać dalekoo i wysokoo. Co z tego, że pańcia tego nie lubi, ważne, że jest fajnie i sobie lece, niee?
Kłodzie też niczego nie brakuje. Agilitki, czasem połapie frisbee lub pobiega za piłeczką i generalnie nadal jest szczęśliwym westusiem, który szuka psa, któremu mógłby pokazać co potrafi, bo się krzywo spojrzał na niego albo na jego czekoladę. To zdecydowanie jego hobby :D
Stwierdziłam, że przydałoby się, żeby łajt spalił trochę zimowego tłuszczyku, więc spróbujemy znów swoich sił w bieganiu. Jak na razie nie wróciłam z zakrwawionym psem na rękach. Oby tak dalej :D